piątek, 25 września 2015
Paradise Lost na QueerFest


Zebrane na wystawie prace odnoszą się równocześnie do sfer sacrum i profanum. Są refleksją nad mistyką i seksualnością. To wiwisekcja podziałów, które pod postacią stereotypów zakorzeniły się w ludziach. Punktem wyjścia dla tego typu dociekań artystycznych stał się film dokumentalny o Myrnie Nazzour – współcześnie żyjącej mistyczce. Głos w nim zabierają lekarze psychiatrzy, którzy „diagnozują” u Myrny ekstazę religijną, jednocześnie stanowczo wykluczając histerię i hipnozę.
Patriarchalne instytucje próbują okiełznać potęgę tkwiącą w ciele tej kobiety. Jest to próba kontroli nad nieznaną mocą. Myrna zostaje zamknięta w męskim świecie interpretacji religijno-naukowych, który pozbawia ją podmiotowości i czyni z niej przedmiot – naczynie boga. Artystka stara się oddać hołd cielesności. Dla Myrny powstało hasło „Saint Hole” (Święta Dziura). Ma ono upamiętniać moc tkwiącą w ciele.
Artystka utożsamia raj ze stanem, w którym zatarto granice. Jest to próba wyobrażenia sobie świata bez podziałów, świata płynnych przechodzących w siebie interpretacji. W tym swoistym Edenie nie będzie Adama i Ewy. Zamiast nich będzie jedna lub wiele postaci – nagich, radosnych i niczym nieskrępowanych.




wtorek, 22 września 2015
Intymistyka
tytuł: Intymistyka
rok powstania: 2015
formaty:
6 gablot o wymiarach: 23x30cm, 2 gabloty: 30x40cm, 2 gabloty o wymiarach: 40x50cm, pudełek o wymiarach 17,5x11cm kartki o wymiarach 29,7x21cm
16 zdjęć polaroid: 11x9cm
technika: mieszana

„Intymistyka” ma na celu refleksję nad tym, czym jest pamięć i upamiętnianie. Nie dotyczy ona popularnego ostatnio terminu pamięci zbiorowej, ale skupia się na pojedynczych, ulotnych wspomnieniach osób zaproszonych do udziału w projekcie. Intymistyka to termin odnoszący się do dziennika osobistego, z angielskiego diary intime, po francusku journal intime. Jest to pojęcie nawiązujące do pamięci i wspomnień jednostki. Mieszczą się w nim indywidualne przeżycia i emocje, które im towarzyszyły.
Swój projekt rozpoczęłam od zbierania przedmiotów należących do innych kobiet. Prosiłam je o podarowanie mi rzeczy, którą przechowują ze względu na łączące się z nią wspomnienie. W ramach mojego działania spotykałam się z każdą z osób zaproszonych, rozmawiałam, wysłuchiwałam historii przekazywanego mi przedmiotu oraz wykonywałam zdjęcie, proste zbliżenie postaci.
Początkowo dokumentację zamieszczałam na stronie internetowej, którą specjalnie w tym celu założyłam (http://goddess-of-small-things.tumblr.com/). W kolejnym etapie każdy z przedmiotów umieściłam w oddzielnej gablocie, tak aby nadać mu cechy eksponatu muzealnego. W ten sposób powstał zbiór drogocennych okazów. Rzeczy skrupulatnie chronione przez właścicielki zostały przeniesione przeze mnie z przestrzeni prywatnej do publicznej. Stały się obiektami sztuki, co ma uchronić je przed zapomnieniem.
W ostatnim etapie zaczęłam tworzyć dziennik, w którym opisuję każdy z przedmiotów. Poza surową charakterystyką, umieszczam w nim komentarze dotyczące własnych emocji, które pojawiają się w kontakcie z przedmiotami. Pomiędzy faktami staram się bardziej ukryć aniżeli ukazać prawdę o sobie. W ten sposób wykorzystuję cudze wspomnienia do upamiętnienia samej siebie.









rok powstania: 2015
formaty:
6 gablot o wymiarach: 23x30cm, 2 gabloty: 30x40cm, 2 gabloty o wymiarach: 40x50cm, pudełek o wymiarach 17,5x11cm kartki o wymiarach 29,7x21cm
16 zdjęć polaroid: 11x9cm
technika: mieszana

„Intymistyka” ma na celu refleksję nad tym, czym jest pamięć i upamiętnianie. Nie dotyczy ona popularnego ostatnio terminu pamięci zbiorowej, ale skupia się na pojedynczych, ulotnych wspomnieniach osób zaproszonych do udziału w projekcie. Intymistyka to termin odnoszący się do dziennika osobistego, z angielskiego diary intime, po francusku journal intime. Jest to pojęcie nawiązujące do pamięci i wspomnień jednostki. Mieszczą się w nim indywidualne przeżycia i emocje, które im towarzyszyły.
Swój projekt rozpoczęłam od zbierania przedmiotów należących do innych kobiet. Prosiłam je o podarowanie mi rzeczy, którą przechowują ze względu na łączące się z nią wspomnienie. W ramach mojego działania spotykałam się z każdą z osób zaproszonych, rozmawiałam, wysłuchiwałam historii przekazywanego mi przedmiotu oraz wykonywałam zdjęcie, proste zbliżenie postaci.
Początkowo dokumentację zamieszczałam na stronie internetowej, którą specjalnie w tym celu założyłam (http://goddess-of-small-things.tumblr.com/). W kolejnym etapie każdy z przedmiotów umieściłam w oddzielnej gablocie, tak aby nadać mu cechy eksponatu muzealnego. W ten sposób powstał zbiór drogocennych okazów. Rzeczy skrupulatnie chronione przez właścicielki zostały przeniesione przeze mnie z przestrzeni prywatnej do publicznej. Stały się obiektami sztuki, co ma uchronić je przed zapomnieniem.
W ostatnim etapie zaczęłam tworzyć dziennik, w którym opisuję każdy z przedmiotów. Poza surową charakterystyką, umieszczam w nim komentarze dotyczące własnych emocji, które pojawiają się w kontakcie z przedmiotami. Pomiędzy faktami staram się bardziej ukryć aniżeli ukazać prawdę o sobie. W ten sposób wykorzystuję cudze wspomnienia do upamiętnienia samej siebie.









niedziela, 19 kwietnia 2015
Wystawa Paradise Lost w galerii R46
Paradise Lost Małgorzaty Maciaszek znaczeniowo nie wyraża tego samego, co mógłby znaczyć kilka dekad temu. Raj utracony to dewaluacja konceptu raju i rozbicie jego ikonografii na jarmarczne egzemplifikacje. Wygnanie z raju nastąpiło w obszar doczesności, gdzie pojęcie grzechu cechuje relatywizm, a przyjemność, choć krótkotrwała możliwa jest tu, teraz, natychmiast. Małgorzata Maciaszek mierzy się z ostrą demarkacją przebiegającą na linii wyzwolonej cielesności a symboliki religijnej. Artystkę nie przestają fascynować wypierane związki pomiędzy erotyką a mistyką, gdzie epitet „słodki” lukruje kluczowe ikony wiary. W Galerii R46 Maciaszek tworzy prywatne miejsce prezentacji wyobrażeń raju, budując z nich swoisty patchworkowy recykling, dociera do istoty archetypicznych pragnień. Raj odzyskany jest wynikiem utraty winy. Ważnym tworzywem staje się zwyczajna szmatka, a warto przecież zauważyć, że odzienie/jego brak wyrażały oś graniczną raju – wstyd. "A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski." (Rdz 3, 6). Maciaszek z kawałków odzień, wyzwalających bądź okrywających nagość, tworzy artefakty naśladujące tradycyjną ikonografię, zyskuje ona jednak nową jakość nasączoną tymi najbardziej ukrytymi, słodkimi sokami i zapachami z peryferii mistyki. Anna Sobolewska, krytyk literacki, o jednej ze swoich książek (Mapy Duchowe Współczesności – Co nam zostało z Nowej Ery) mówi, że zawiera ona relacje z nieznanych prowincji doświadczeń wewnętrznych, w świecie, gdzie wszelkiego rodzaju poszukiwania duchowe przyjmują charakter coraz bardziej intymny i patchworkowy. Maciaszek bawi się wizualnymi prowincjonalizmami, przywracając wspólny nurt dwóm potencjałom tej samej siły – według jungistów seksualność i religijność są przejawami libido, rozumianego jako czysta energia życiowa.
Daniela Tagowska - kurator wystawy




wtorek, 23 września 2014
Paradise Lost (2014), video, 4'31''
„Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».”
Zjedzenie owocu w rajskim ogrodzie można postrzegać jako ofiarę poniesioną przez kobietę dla wiedzy, dla poznania dobra i zła. Ewa ma ambicję, by stać się bogiem i pragnie wiedzy. Dokonuje heroicznego gestu i sprzeciwia się ogólnie narzuconym normom. Ponosi ofiarę, ale dzięki temu otwiera oczy. Pomimo wszechogarniającej atmosfery kontroli, wyrywa się z cieplarnianej powłoki snu, zjada jabłko i zaczyna krwawić. Wątek snu i przebudzenia przeplatają się ze sobą, tak jak w młodej kobiecie istnieją obok siebie nostalgia za utraconym dzieciństwem i pragnienie poznania nieznanego. Muzykę do pracy video stworzyła Silnaye Balena, hiszpańska DJ'ka i muzyk elektoniczny. Całość sprawia wrażenie teledysku, jest rytmiczną perseweracją biblijnej opowieści o pierwszej kobiecie.
Video: Małgorzata Maciaszek
Sound: Silnaye (http://silnaye.org/)
Zjedzenie owocu w rajskim ogrodzie można postrzegać jako ofiarę poniesioną przez kobietę dla wiedzy, dla poznania dobra i zła. Ewa ma ambicję, by stać się bogiem i pragnie wiedzy. Dokonuje heroicznego gestu i sprzeciwia się ogólnie narzuconym normom. Ponosi ofiarę, ale dzięki temu otwiera oczy. Pomimo wszechogarniającej atmosfery kontroli, wyrywa się z cieplarnianej powłoki snu, zjada jabłko i zaczyna krwawić. Wątek snu i przebudzenia przeplatają się ze sobą, tak jak w młodej kobiecie istnieją obok siebie nostalgia za utraconym dzieciństwem i pragnienie poznania nieznanego. Muzykę do pracy video stworzyła Silnaye Balena, hiszpańska DJ'ka i muzyk elektoniczny. Całość sprawia wrażenie teledysku, jest rytmiczną perseweracją biblijnej opowieści o pierwszej kobiecie.
Paradise Lost from Malgorzata Maciaszek on Vimeo.
Video: Małgorzata Maciaszek
Sound: Silnaye (http://silnaye.org/)
sobota, 30 sierpnia 2014
czwartek, 28 sierpnia 2014
Paradise Lost
Paradise Lost - 161x284cm, technika mieszana
Problematyka wygnania z raju i raju utraconego poruszana była przez wiele stuleci i przez wielu artystów. Warto wspomnieć ilustracje Williama Blake'a do poematu Miltona „Paradise Lost”, fresk „Wygnanie z raju” Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej czy fresk Masaccio o tym samym tytule w Kaplicy Brancaccich. Eden z hebrajskiego: 'Gad Eden', to ogród rozkoszy. Raj, z irańskiego: 'raj' to bogactwo, szczęście.
Na pracę „Paradise Lost” składa się 47 mniejszych prac. Wszystkie wykonane są na materiałach, są szyte, wyszywane, klejone. Zszyte razem tworzą formę, która przypominać ma kolorowy patchwork, tkaninę dekoracyjną. Taka forma miała być przyjemna dla widza, zarówno w aspekcie zmysłu wzroku jak i dotyku. Dlatego dużo w tej pracy jest cekinów, lśniących materiałów, kolorów, miękkich filców i wzorów kwiatowych. Chciałam w odbiorcy wzbudzić chęć schowania się pod spodem, ukrycia się pod pracą jak w namiocie, jak pod kocem. Zależało mi na wzbudzeniu poczucia bezpieczeństwa.
Każdy z modułów włączony do pracy dotyczy innej reprezentacji tego, co dziś nazywamy rajem. Raj to przede wszystkim coś nieokiełznanego, osadzonego w swerze naszych głębokich pragnień, być może podświadomości. To pełnia szczęścia, którą poszukujemy i mamy nadzieję zrealizować w życiu codziennym. Raj to pewnien nieuchwytny moment, nieistnienie, które obiecują nam media, kościół, pornografia, narkotyki itd.
W modułach pojawiają się wyszywane reklamy znanych projektantów mody (Saint Laurent, Chanel), symbole religijne, sceny pornograficzne, hasła „tęsknota za transcendencją”, „Glam”, motywy z filmów, m.in. z Gwiezdnych Wojen, Opętania, Antychrysta itd. Każdy z elementów dotyczy innego nowoczesnego raju. Praca jest poszukiwaniem lub przeglądem tego, jaką receptę na szczęście oferuje nam współczesny świat. Pojawiają się liczne nawiązania do cielesności i religii, co stanowi nić łączącą „Paradise Lost” do przedstawień wygnania z raju.
Zszycie ze sobą różnych elementów ma przywodzić na myśl kanały telewizyjne zmieniane w szybkim tempie, bez zastanowienia, ale też formę gry planszowej. Praca ma zachęcać do rzucenia kostką i wylosowania pola.


















Problematyka wygnania z raju i raju utraconego poruszana była przez wiele stuleci i przez wielu artystów. Warto wspomnieć ilustracje Williama Blake'a do poematu Miltona „Paradise Lost”, fresk „Wygnanie z raju” Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej czy fresk Masaccio o tym samym tytule w Kaplicy Brancaccich. Eden z hebrajskiego: 'Gad Eden', to ogród rozkoszy. Raj, z irańskiego: 'raj' to bogactwo, szczęście.
Na pracę „Paradise Lost” składa się 47 mniejszych prac. Wszystkie wykonane są na materiałach, są szyte, wyszywane, klejone. Zszyte razem tworzą formę, która przypominać ma kolorowy patchwork, tkaninę dekoracyjną. Taka forma miała być przyjemna dla widza, zarówno w aspekcie zmysłu wzroku jak i dotyku. Dlatego dużo w tej pracy jest cekinów, lśniących materiałów, kolorów, miękkich filców i wzorów kwiatowych. Chciałam w odbiorcy wzbudzić chęć schowania się pod spodem, ukrycia się pod pracą jak w namiocie, jak pod kocem. Zależało mi na wzbudzeniu poczucia bezpieczeństwa.
Każdy z modułów włączony do pracy dotyczy innej reprezentacji tego, co dziś nazywamy rajem. Raj to przede wszystkim coś nieokiełznanego, osadzonego w swerze naszych głębokich pragnień, być może podświadomości. To pełnia szczęścia, którą poszukujemy i mamy nadzieję zrealizować w życiu codziennym. Raj to pewnien nieuchwytny moment, nieistnienie, które obiecują nam media, kościół, pornografia, narkotyki itd.
W modułach pojawiają się wyszywane reklamy znanych projektantów mody (Saint Laurent, Chanel), symbole religijne, sceny pornograficzne, hasła „tęsknota za transcendencją”, „Glam”, motywy z filmów, m.in. z Gwiezdnych Wojen, Opętania, Antychrysta itd. Każdy z elementów dotyczy innego nowoczesnego raju. Praca jest poszukiwaniem lub przeglądem tego, jaką receptę na szczęście oferuje nam współczesny świat. Pojawiają się liczne nawiązania do cielesności i religii, co stanowi nić łączącą „Paradise Lost” do przedstawień wygnania z raju.
Zszycie ze sobą różnych elementów ma przywodzić na myśl kanały telewizyjne zmieniane w szybkim tempie, bez zastanowienia, ale też formę gry planszowej. Praca ma zachęcać do rzucenia kostką i wylosowania pola.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





